Pijana śliwka w czekoladzie
Poleca: Ania
![]() |
| Fot. Ania |
Obiecałam „Mamusi”, że przywiozę ciasto na święta. Miało być orzechowe, ale w ostatnim momencie naszło mnie na suszone śliwki. Ciacho wyszło tortowe, dodatek alkoholowych śliwek nadaje im ciekawego, lekko ostrego posmaku, który łagodzi czekoladowy krem. Świetne na większe okazje – urodziny, święta, a do tego proste w wykonaniu.
Potrzebujemy:
biszkopt kakaowy (np. z przepisu na biszkopt idealny – tylko dodajemy łyżkę kakao; u mnie z 7 jajek na dużą, prostokątną blaszkę)
opakowanie śliwek suszonych (tak z 1,5-2 szklanki)
szklankę mocnego alkoholu (najlepszy byłby rum, ja nie miałam, więc dałam spirytus pół na pół z wodą)
3 szklanki mleka
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
czubatą łyżkę kakao
9 łyżek cukru
1,5 kostki masła
tabliczkę czekolady do ozdobienia ciasta
Dzień przed pieczeniem ciasta zalewamy śliwki alkoholem i odstawiamy.
Z mleka, mąki i cukru gotujemy budyń – 2 szklanki mleka gotujemy, dodajemy cukier. W pozostałej szklance mleka rozpuszczamy mąki i kakao i dolewamy płyn do gotującego się mleka. Doprowadzamy do bulgotania i odstawiamy do ostygnięcia.
Kiedy budyń ostygnie, miksujemy go z masłem (w temperaturze pokojowej). Budyń dodajemy do masła! a nie odwrotnie.
Pieczemy biszkopt, studzimy go i przekrawamy na pół.
Śliwki odsączamy z alkoholu (alkohol należy zostawić; będzie jeszcze potrzebny) i blenderujemy na „marmoladę”.
Krem budyniowy dzielimy na pół. Do jednej połowy dodajemy zblenderowane śliwki i miksujemy dokładnie.
Pierwszą część biszkopta nasączamy ponczem z alkoholu (pozostałego ze śliwek). Jeśli śliwkowego alkoholu jest niedużo, możemy dodać do niego trochę wody lub jeszcze alkoholu.
Przekładamy warstwą kremu śliwkowego, który równomiernie rozsmarowujemy po blacie biszkopta. Na to nakładamy drugą część biszkopta, nasączamy ponczem i smarujemy kremem bez śliwek. Wierzch dekorujemy roztopioną z odrobiną mleka czekoladą.
![]() |
| Fot. Ania |



